WAW-MMX-GDN 1-2.03.2012, czyli odkrywamy Szwecję.

Podróże, w moim pierwotnym założeniu, miały być jednym z tematów wiodących mojego bloga. Zatem wpadłem na pomysł, aby regularnie, tego samego dnia o tej samej porze, publikować wpis, relację z odbytej już podróży. W przypadku krótkich wypadów na spotting, czyli wylot > noc za granicą > powrót następnego dnia, będę robił jeden wpis, natomiast w przypadku nieco dłuższych wyjazdów, gdzie oprócz spottingu, udało mi się co nieco zwiedzić, będę publikował 2 wpisy – jeden poświęcony tylko spottingowi, drugi natomiast związany tylko z częścią turystyczną.

Na pierwszy ogień idzie wylot do Malmo w Szwecji (i wówczas zobaczyłem jaką świetną przygodą, a także niewątpliwie nowym doświadczeniem są krótkie dwu-trzydniowe wypady zagranicę).

Wszystko zaczęło się od mojego znajomego Mateusza, który pewnego dnia zapytał się czy nie chciałbym wyskoczyć gdzieś za parę złotych. Zgodziłem się od razu, bez względu na kierunek. Udało się nam na miesiąć przed wylotem zarezerwować na stronie Wizzaira bilety z Warszawy do Malmo, z powrotem do Gdańska. Cena którą musieliśmy zapłacić za oba odcinki lotu była śmiesznie mała – około 19zł. Tuż przed wyjazdem w głowie kłębiła mi się masa pytań: gdzie spać po przylocie? jaka będzie pogoda? czy wszystko wziąłem? co jeśli nie zdążę na samolot powrotny? Jednakże jak się okazało, moje obawy były bezpodstawne. Wylot z Warszawy był zaplanowany na 9:15, więc bez problemu odpowiednio wcześniej udałem się na lotnisku, przeszedłem security i mając jeszcze 30minut do boardingu oczekiwałem pod właściwym gatem. Żadnego bagażu rejestrowanego nie miałem, gdyż w lowcostach jest on dodtakowo płatny, a na jedną noc spokojnie można się zmieścić w zwykły plecak. Boarding odbył się sprawnie i punktualnie o czasie rozpoczęliśmy kołowanie w kierunku pasa startowego 29. Wartym podkreślenia jest fakt, iż „wiózł” nas wtedy A320 o rejestracji HA-LWA.  Lot był spokojny, i po około godzinie od startu wylądowaliśmy w Szwecji.

Niestety pogoda nie była zbyt gościnna, gdyż powitała nas chmurami o niskiej podstawie, lekką mżawką i niską temperaturą. Podczas deboardingu, spróbowałem swojego szczęścia i zapytałem się stewardessy czy byłaby możliwość zrobienia zdjęcia w kokpicie – odpowiedź była pozytywna, co więcej kapitan zaproponował mi, czy nie chciałbym zrobić sobie zdjęcia na fotelu w kokpicie, więc od razu się zgodziłem.

Lotnisko samo w sobie jest lotniskiem niewielkim. Operują z niego oprócz Wizzaira, Malmo Aviation oraz SAS, a także od czasu do czasu można spotkać A330-200 Thomasa Cooka. Na tym lotnisku, obecne jest jeszcze baza cargo, więc możemy tu spotkać UPSa (2x B76F rano i wieczorem) a także inne linie cargo.

Godzinę po przylocie, wsiedliśmy w autobus z lotniska do Malmo. Szczęśliwie pogoda zaczęła się poprawiać. Z autobusu wysiedliśmy tuż obok głownej stacji kolejowej i rozpoczęliśmy zwiedzanie. Jeden dzień spokojnie wystarczy na obejście wszystkich ciekawszych rzeczy. Słynnym budynkiem w Malmo jest nietypowy, bo poskręcany wieżowiec zwany „Turning Torso”. Odwiedziliśmy również lokalny rynek, stadion piłkarski, wstąpiliśmy do miejscowej biblioteki a także kilku parków. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć:

Pogoda poprawiła się do tego stopnia, że tuż pod wieczór miałem możliwość obejrzenia przepięknego zachodu słońca, które to zachodziło nad widoczną na horyzoncie Kopenhagą. 

Niestety musieliśmy już wracać na lotnisko, gdyż nie chcieliśmy przegapić ostatniego autobusu w tym dniu. Pojechaliśmy tym razem nieco inną trasą i skorzystaliśmy z pociągu. Zawiózł nas on do miasteczka niedaleko lotniska, a stąd już na terminal pojechaliśmy autobusem. Ogromnie zmęczeni, poszliśmy sukać jakiegoś miejsca, gdzie możnaby było przespać chociaż parę godzin. I znaleźliśmy –  miejsce to znajduje się w części ogólnodostępnej terminala tuż obok checkinów. Znajdują się tam ławki, lecz niestey każda z podpórką pod ręce, więc niedało się „komfortowo” rozłożyć. Jednak tuż obok ławek znajdowały się takie podłużne płaskie grzejniki, troche wąskie, ale na tyle szerokie, aby mająć pod sobą kurtkę zimową wygodnie się rozłożyć i odpocząć po całym dniu. Co więcej tuż obok znajdowały się kontakty elektryczne, więc można było sobie podładować baterię w telefonie, czy aparacie. Dodatkowym plusem tego miejsca, jest fakt iż leżąc na boku ma się widok na płytę, więc można obserwować nocne operacje na lotnisku. Nie było żadnego problemu ze spędzeniem nocy w tym miejscu, strażnik chodził kilka razy w naszej okolicy, lecz nie zwracał na nas uwagi.

Spało się na tyle dobrze, że przespałem 4 godziny i obudziłem się o 4 rano, aby pójść na „taras” obserwacyjny, porobić kilka nocnych zdjęć, gdyż o tej godzinie odbywał się rozładunek i załadunek samolotów cargo. W momencie gdy weszliśmy na taras, naszym oczom ukazał się piękny widok na płytę, lecz niestety z wieloma latarniami, co czasem przeszkadzało w zrobieniu dobrego zdjęcia. Na płycie obecnie stały 2xB76F UPS, Antonov An12 ATran, Bae ATP West Air, oraz B734F TNT. W między czasie przyleciał bizjet Beechcraft KingAir, lecz niestety nie mam informacji o rejestracji.

Nadszedł ranek, wykonałem jeszcze kilka fotek i nadszedł czas aby pożegnać się ze Szwecją. Tym razem podstawiony został nam HA-LPQ. Parę minut po 12 odbiliśmy od rękawa i niespełna po 40m minutach byliśmy już w Gdańsku. Także i tym razem udało się odwiedzić kokpit, celem zrobienia zdjęcia. Z lotniska udaliśmy się do centrum, (przy okazji skoczyliśmy jeszcze na plażę) i tam oczekiwaliśmy na PolskiegoBusa do Warszawy. Wieczorem byłem już w domu, zmęczony, ale szczęśliwy zakończyłem mój pierwszy takiego typu wyjazd. Wszelkie uwagi dotyczące relacji mile widziane, co zmienić, co poprawić?
A już w następną sobotę, kolejna relacja!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s