W grodzie Kraka i Instytucie Lotnictwa.

15 październik 2013 / Kraków Airport Balice.

Dzięki uprzejmości zarządu lotniska w Balicach, oraz współorganizacji przez EPKK Spotters, 15 października odbył się spotting-meeting największych grup spotterskich z południa Polski – z lotnisk we Wrocławiu (Wrocław Spotters), Katowic (EPKT Spotters, Silesia Spotters), Rzeszowa (EPRZ Spotting Team) no i Krakowa.
Szczęśliwie, dzień ten był akurat dla mnie wolnym, więc jako jedyny reprezentant, z naszej skromnej 7 osobowej grupy, pojechałem do Krakowa.
Podróż zaczęła się zaledwie kilka godzin po moim przyjeździe do Rzeszowa. Pobudka o 2:30, żeby na spokojnie zdążyć na Intecity do Krakowa o 3:54. Dawno nie jechałem polskimi kolejami (nie licząć pociągów podmiejskich) i byłem zaskoczony standardem jaki panował w środku. Nowoczesne wagony, wygodne siedzenia, gniazdka z których można było sobie podładować baterię, a nawet ekran dotykowy (!) nad wejściem do przedziału pokazujący główne informacje tj, następne przystanki, prędkość, temperatura, godzina itp.

Do Krakowa przyjechaliśmy punktualnie o 7:23 i miałem kilkanaście minut aby odnaleźć Dworzec Główny Wschodni, skąd odjeżdżał autobus na lotnisko. Nie obyło się bez dezorientacji i trafiłem do autobusu w ostatniej chwili. Po dość długiej przejażdżce, o 8:15 byłem na lotnisku. Tam poszedłem pod umówione miejsce spotkania, gdzie spotkałem wszystkich spotterów.

Szybka kontrola bezpieczeństwa, wsiadamy do autobusu i pojechaliśmy na obecnie nieczynne stanowiska postojowe. Z tego miejsca mieliśmy doskonały przegląd na ruch na płycie, widzieliśmy także lądowania. Pogoda była bardzo kiepska. Mgła skutecznie ograniczała ilość słońca. Jednak dzięki mgle, która była gęstsza w Katowicach, przekierowali do Krakowa 3 samoloty – 2x Wizzair oraz 1x Corendon.

Bardzo się cieszyłem, gdy zobaczyłem że ląduje Sukhoi Su 100-95, w okazjonalnym, kolorowym malowaniu Aeroflotu.

Sukhoi Su100-95 Aeroflot 90 years anniversary

Kolejne fotki z tego miejsca.

Boeing 737-800 Ryanair
Airbus A319 easyJet
Airbus A320 Wizzair
Airbus A319 easyJet
Boeing 737-700 Air Berlin
Airbus A319 Lufthansa
Boeing 737-800 Ryanair
Airbus A320 Wizzair
Boeing 737-800 Ryanair
Airbus A319 easyJet

Po 1,5h pojechaliśmy na drugą miejscówkę, koło remizy strażackiej. W trakcie jazdy, doszło do dość kuriozalnej i ciekawej sytuacji. Otóż jechaliśmy wraz z dyżurnym w drugim samochodzie drogą kołowania. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że po drugiej stronie kołował… Thomson Boeing 737-800. Kierowca cisnął naszego busika do granic możliwości, gdy dyżurny obok jeszcze nas popędzał. Świetny był widok, gdy pędziliśmy 100kmh a z naprzeciwka, po tej samej drodze kołował samolot. Szczęśliwie dojechaliśmy we wskazane wcześniej miejsce w porę i udało się jeszcze zrobić „Tomkowi” kilka zdjęć.

Boeing 737-800 Thomson Airways

Będąc przy remizie, strażacy pokazali nam nowoczesne pojazdy – szczególne wrażenie robi Rosenbauer Panther, pojazd, któremu żadne sytuacje nie są straszne. Wrzuciłbym filmik, ale niestety mam tutaj internet dość wolny i przesyłanie trwałoby wieki.

Rozebrany silnik jednego z pojazów LSP

Tutaj też mieliśmy dobry widok na pas startowy, oraz samoloty kołujące na płytę po wylądowaniu. Co kilkanaście minut manewr „touch&go” wykonywała nasza Kasia, a konkretnie wojskowy samolot transportowy Casa C295. Po wylądowaniu testowane były silniki i… zdolność kołowania na wstecznym ciągu. Wyglądało to dość ciekawie…

Casa C295 trenująca na wstecznym
Casa C295
Boeing 737-800 Norwegian
Airbus A319 germanwings

Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Po spottingu, pojechałem jeszcze na chwilę na krakowski  rynek zjeść i odpocząć (Paweuę pozdrawiam Cię, zobaczymy czy przeczytasz to :D).
Autobus powrotny do Rzeszowa odjeżdżał tuż przed 16, zatem przed 19 byłem już w domu. I tak zakończyła się pierwsza spotterska wizyta w Krakowie.

18 październik 2013 – Instytut Lotnictwa, Warszawa

Niecałe 3 dni później, wraz z kołem naukowym Aviation Management Club, dzięki wsparciu ze strony uczelni, pojechaliśmy do Warszawy na 5 Noc w Instytucie Lotnictwa. Wrażenia? Samoloty jak najbardziej ok, z bliska można było się przyjrzeć Casie, Eurocopterowi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, czy samolotom szkoleniowym z aeroklubów.

Były pokazy poduszkowców, które dosłownie zdmuchnęły nas z ziemi, był pokaz tunelu aerodynamicznego (największa porażka – czekać pół godziny aby zobaczyć jak pracownik wrzuca balony, które wystrzeliwują z dużą prędkością, i jak macha chorągiewką…).

Były stoiska z symulatorami lotniczymi, eksperci tłumaczyli budowę i zasady działania silników turbowentylatorowych, i wiele innych mniejszych lub większych atrakcji. Wszystko fajnie, ale jednak mimo wszystko tego czegoś mi brakowało.

O 23:30 autobusem wyruszyliśmy w drogę powrotną i już o 4 rano byłem w domu.
Obecnie mam jeden z cięższych tygodni na uczelni, więc raczej nie przewiduje żadnych postów w przeciągu tygodnia, no chyba że coś ciekawego wydarzy się na Jasionce.

Do zobaczenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s