Magiczna mgła.

Minęło już trochę czasu (prawie 1,5 miesiąca) od ostatniego wpisu, więc postanowiłem w końcu coś napisać.

W ciągu tych kilku tygodni nie próżnowałem – spędziłem tydzień w Madrycie, odwiedziłem Koblencję, wróciłem do domu na święta, a także kilka razy wyjechałem na zdjęcia na lotnisko. Ale to co mi zajęło najwięcej czasu wolnego to były niestety egzaminy i przygotowania do nich.

Do chwili obecnej nazbierała mi się dość spora ilość nieobrobionych zdjęć ze spottingów. W związku z tym pewnie przez najbliższych kilka miesięcy, stopniowo będę uzupełniał moją kolekcję w serwisie Flickr.com.

Zaczynając mniej więcej od początku.

Tuż przed wyjazdem do Madrytu wybrałem się na lotnisko na zdjęcia. Dwie fotki – Air India przylatująca na Boeingu 787 Dreamliner (jedno z moich ulubionych malowań) oraz Airbus A380 Lufthansy.

 

 

19 marca wyruszyliśmy w wyczekiwaną podróż do Madrytu. Większość atrakcji jakie planowaliśmy zobaczyć udało się zaliczyć. Zwiedziliśmy stadion Realu Madryt,  Toledo, El Escorial i byliśmy na meczu Real Madryt – FC Barcelona (no ja to prawie byłem ;). A co najciekawsze – lecieliśmy w obie strony Boeingiem 787! Relację dzień po dniu pisałem na  forum lotnictwo.net.pl, i sądzę, że nie ma sensu pisać jej od nowa, dlatego zapraszam wszystkich chętnych do przeczytania moich wrażeń do tego linku:

 

http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/85-podroze_lotnicze/282-raporty_z_podrozy/60602-gran_derbi_po_studencku_czyli_madryt_dreamlinerem.html

 

Ledwo wróciłem z Hiszpanii i ponownie pojechałem na spotting. Był ku temu szczególny powód – z rana do Stanów leciał mój kolega Damian i prosił abym mu zrobił zdjęcie ze startu, a po południu był zaplanowany przylot Korean Air na Airbusie A380 – standardowo ta rotacja jest operowana na Boeingu 777 lub 747. Parę minut po przylocie A380, przyleciała jedna z większych dla mnie ciekawostek – Boeing 747-400 Korean Government, z panią prezydent Korei Południowej na pokładzie.

Lufthansa A340-300 i Damian na pokładzie.

 

Cathay Pacific Cargo Boeing 747F

 

Korea Government Boeing 747-400

 

Korean Air Airbus A380-800

 

Kuwait Airways Airbus A340-300

 

Lufthansa (malowanie retro) Airbus A321

 

 

Powoli zbliżał się czas egzaminów więc zacząłem się do nich przygotowywać (chociaż w większości przypadków to w zasadzie udawałem, że się uczyłem :P).

Pewnego weekendu zrobiłem sobie przerwę od nauki i odwiedziłem Koblencję. Jest to miasto położone godzinę jazdy pociągiem od mojej miejscowości i jego historia liczy już ponad 2000 lat. Najsłynniejszym miejscem jest Deutches Eck, cypel przy którym łączą się dwie rzeki – Ren oraz Mozela. W 1891r został tu postawiony pomnik cesarzowi Wilhelmowi I Hohenzollernowi, który zjednoczył Rzeszę Niemiecką w latach 60 XIX wieku. Około 200m od pomnika znajduje się kolejka linowa, którą można wjechać na Twierdzę, lecz z powodu kiepskiej pogody, zdecydowałem odpuścić sobie ten punkt programu.

Tuż przed powrotem na święta do domu, pojechałem jeszcze na zdjęcia, korzystając z uroków letniej pogody. Miałem szczęście idąc inną drogą na miejscówkę niż zwykle – udało mi się sfotografować jeden z ostatnich rejsów British Airways World Cargo na Boeingu 747-8(F). Linia ta wycofała się z branży 30 kwietnia. Były to moje pierwsze i ostatnie zdjęcia tej linii. Po za tym, pojawiło się niestety spore falowanie gorącego powietrza co w większości zniekształcało zdjęcia. Na koniec dnia poszedłem w jedno miejsce, gdzie samoloty są dosłownie na wyciągnięcie ręki, lecz bardzo rzadko kołuje tamtędy jakakolwiek maszyna. Z reguły tą drogą przejeżdżają samoloty cargo Aerologic oraz DHL. Miałem to szczęście, że chwile po moim przybyciu wylądowały 2×777 Aerologic i mogłem dosłownie poczuć gorący podmuch z silników. Natomiast końcówka skrzydła była w odległości około 5 metrów max. Robi wrażenie 🙂

British Airways World Cargo, Boeing 747-8(F)

 

Aerologic Boeing 77F

 

Jak już wcześniej pisałem święta spędziłem w Polsce. Lot do Warszawy odbyłem na pokładzie Airbusa A319 Lufthansy(dzięki Kamil za zdjęcie lądowania!), natomiast wracałem przez Wiedeń liniami Austrian Airlines na pokładzie Fokkera 100 do Wiednia, oraz Airbusa A320 do Frankfurtu. Podczas krótkiego, bo 6 dniowego pobytu w domu, chciałem skoczyć na chwilę na lotnisko, lecz niestety nie znalazłem na to czasu.

Bardzo się cieszyłem z faktu, że będę leciał Fokkerem100. Jest to samolot wąskokadłubowy o konfiguracji siedzeń 2×3, mogący pomieścić około 100 pasażerów. Na uwagę zasługuje fakt, że silniki są umieszczone w tylnej sekcji kadłuba, co nie jest zbyt często spotykane.

Kabina w Lufthansie oraz kokpit

 

Austrian Airlines, Fokker 100

 

Po powrocie, oczekiwała mnie nieco bardziej intensywna nauka i w efekcie przez kolejne 2 tygodnie nie byłem na lotnisku.

Pewnej nocy nawiedziła nas wiosenna burza, już któraś z kolei. Tym razem postanowiłem spróbować złapać jakieś pioruny. Haczyk w tym zdjęciu tkwi taki, że jest to zdjęcie powstałe poprzez nałożenie 7 różnych klatek, każda o naświetlaniu 30 sekundowym.

Aż do 30 kwietnia czekałem na następny spotting. Pomysł aby pojechać z samego rana, zrodził się poprzedniego wieczora po przeanalizowaniu prognozy pogody. Według przewidywań synoptyków z rana miało być czyste niebo, właściwy wiatr. Wiedziałem także że tego samego wieczora były dość intensywne opady deszczu we Frankfurcie, więc po cichu liczyłem na jakieś ciekawe efekty.

Pobudka o 4 rano nigdy nie należy do łatwych. Lecz przemogłem się i ostatecznie pojechałem na lotnisko – już w trakcie jazdy pociągiem widziałem, że moje przewidywania mogą się spełnić – nad ziemią unosiła się lekka mgła. Na miejscówkę dotarłem około godziny 7:10. Byłbym półgodziny wcześniej gdyby pociąg mi nie uciekł, kto wie jakie zdjęcia bym wówczas zrobił patrząc na to co działo się od czasu mojego przybycia.

Wilgotność powietrza była bardzo duża, mgła była dość nisko, lecz na tyle cienka, że prześwitywało przez nią słońce. Widok gigantycznego samolotu tuż przed sobą, wyłaniającego się z mgły i tworzącego ogromne chmury kondensacyjne przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Takiego spektaklu jaki odegrała matka natura się nie spodziewałem. A oto zdjęcia.

Qatar Airways Cargo, Boeing 77F

 

Etihad Airways, Airbus A330-200

Qatar Airways, Boeing 777-300

Zdjęcie poniżej zostało wyróżnione wyborem screenerów tzw. Screeners Choice na portalu lotnictwo.net.pl. Jest to już moje drugie takie wyróżnienie w tym serwisie.

Condor, Boeing 767-300

Takie warunki trwały zaledwie 20 minut, potem mgła się zagęściła i kompletnie zasłoniła słońce – wówczas zrobiło się znacznie ciemniej. Wracając spotkałem małą, ciekawską jaszczurkę. 🙂

 

To tyle jeśli chodzi o wydarzenia z ostatnich tygodni. Maj jest niestety ostatnim miesiącem mojego pobytu tutaj, z jednej strony chciałbym już wrócić do Polski, z drugiej nie chcę ze względu na lotnisko i spotting. 😛

Do zobaczenia!