Auf wiedersehen Deutschland!

Stety, albo niestety 5 miesięcy pod Frankfurtem zleciało bardzo szybko. Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu, ja się trochę rozleniwiłem, zaległości w obróbce zdjęć się jeszcze powiększyły i w ten sposób nie mogłem się zmotywować aby zakończyć rozdział o życiu w Niemczech. Mamy obecnie 18 czerwca 2014, godzinę 10:32 i uznałem, że czas najwyższy napisać coś ponownie. 🙂

W długi weekend majowy ponownie pojechałem do Koblencji, a następnie do Trewiru. Miałem szczęście gdyż pogoda była znacznie lepsza niż ostatnim razem.

Do Trewiru dotarłem pociągiem z Koblencji w około 2 godziny. Trewir jest uznawany za najstarsze miasto w Niemczech, założone przez rzymskich osadników jeszcze w poprzedniej erze. Można znaleźć tu kilka rzymskich budowli jak choćby brama miasta „Porta Nigra”.

Porta Nigra była niegdyś północną bramą do miasta. Oprócz tej bramy istniały jeszcze 3 inne, każda położona odpowiednio na południe, wschód oraz zachód miasta. Co ciekawe, tylko Porta Nigra się zachowała do czasów dzisiejszych. Spekuluje się, że jest to efekt dawnego przekształcenia bramy w… kościół.

Idąc drogą od bramy w kierunku centrum miasta trafiamy na miejski plac, rynek.

Tuż obok znajduje się gotycki Kościół Najświętszej Maryi Panny. Jako, że lubię fotografować kościoły od wewnątrz (głównie ze względu na detale) stąd kilka fotek z tego miejsca.

Następnie odwiedziłem również amfiteatr rzymski datowany na 1 wiek naszej ery, a następnie powłóczyłem się po mieście. Na zdjęciu poniżej najstarszy most w Niemczech, pomijając wszystkie rekonstrukcje, zbudowany został w 16r p.n.e.

Kilka dni po przyjeździe z Trewiru pojechałem na lotnisko (a gdzieżby indziej :P). Tym razem pierwszy raz pojechałem w godzinach popołudniowo-wieczornych na starty z pasa 18. Moim celem było sfotografowanie startów takich samolotów jak 787 LAN Airlines, 777-300 Biman Bangladesh oraz A332 Air Namibia. Oczywiście oczekiwałem również kilku ciekawostek i się nie zawiodłem.

Zanim dotarłem do miejsca z którego chciałem zrobić zdjęcia samolotom wyżej wymienionym, stanąłem w osi pasa 07R aby sfotografować kilka startów. Zauważyłem również, że w tym samym momencie słońce było mniej więcej w tej samej linii co pas startowy, więc miałem nadzieję na jakieś ciekawe zdjęcie. I udało się! Byłem zaskoczony jak fajnie i ciekawie wyszło to zdjęcie. Zostało wykonane tuż po przecięciu samolotu ze słońcem.

Oraz kilka innych zdjęć z podobnej miejscówki.

Słońce zaczęło się chylić ku zachodowi, lecz niebezpiecznie na horyzoncie pojawiły się chmury, które nieco przeszkodziły w wykonaniu takich zdjęć jakie chciałem. Pojawiła się jedna ciekawostka – lina, której jeszcze nie miałem w swym dorobku czyli Cygnus Air. Ze względu na późną porę, czyli niskie dość słabe światło + chmury, zdecydowałem się ostatnie zdjęcia zrobić z jaśniejszego obiektywu 50mm f/1,4. Wyszło nawet, nawet… Szczególnie wrażenie na mnie zrobiła bardzo wczesna rotacja (oderwanie się od ziemi) 777-300 Biman Bangladesh,

Po ostatnich egzaminach nadszedł czas na odpoczynek. I to jaki! Wraz z Marcinem udało nam się zapisać na wyjątkową wycieczkę dla miłosników lotnictwa. Lufthansa Cargo wspólnie z FRAportem zorganizowali wycieczkę dla 25 osób, której głównym celem był najnowszy Boeing 777F Lufthansy Cargo! Było niesamowicie. Mogliśmy dokładnie obejrzeć samolot z każdej strony, wejść do kokpitu a także do luku cargo. Zupełnie tak jakby to był nasz własny samolot. 😉

Oprócz atrakcji w postaci 777 LH Cargo, byliśmy również świadkami wjazdu na stand MD11F również LH Cargo. Ależ to był hałas! Wycieczka zakończyła się obserwacją przylotu innego 77F.

Innymi słowami – mistrzostwo świata.

Spotterzy oczekujący na 777F.

Wjazd na stand głównego punktu programu. Co ciekawe stałem w takim miejscu, że skrzydło samolotu przesuwało się tuż nad moją głową. 😀IMGP3882

Powoli zbliżał się dzień mojego wyjazdu do Polski. Pogoda była taka sobie – raz słońce raz deszcz, więc ciężko było wcześniej zaplanować sobie dzień. Mimo to dość spontanicznie postanowiłem się wybrać do Kolonii. Niestety pogoda była fatalna – lało cały czas, więc nici ze zdjęć. Ogółem trochę się tam wynudziłem, oprócz katedry nie ma zbyt wiele do zobaczenia (szczególnie gdy pada non-stop).

IMGP4390 IMGP4517

Na dwa dni przed wyjazdem wybrałem się ostatni raz na Zeppelinheim. Pogoda nadal była kiepska, lecz udało mi się wykorzystać jej uroki takimi zdjęciami:

Dzień przed wyjazdem odbyła się comiesięczna wycieczka spotterska. Pomimo, że płatna postanowiłem wziąć w niej udział aby w taki symboliczny sposób pożegnać się z lotniskiem. Pogoda nawet dopisała, bo były chmury dzięki czemu nie było backlightu. Kilka zdjęć poniżej:

Oczywiście nie są to wszystkie zdjęcia – jeszcze wiele z nich jest nieobrobiona, pewnie z czasem będę aktualizował odpowiednie albumy na Flickrze.

Po więcej zdjęć zapraszam:

– z wycieczki do Trewiru: https://www.flickr.com/photos/andmal/sets/72157645224554142/

– ze spottingu w maju: https://www.flickr.com/photos/andmal/sets/72157644206789897/

– z wycieczki Lufthansa Cargo Spotttertour: https://www.flickr.com/photos/andmal/sets/72157644808166364/

– z wycieczki spotterskiej drugiej: https://www.flickr.com/photos/andmal/sets/72157644822160629/

Wieczorem 31 maja wróciłem Lufthansą do Warszawy i moja prawie pół roczna przygoda w Niemczech się skończyła. Świetna przygoda, niezapomniane wspomnienia, nowe doświadczenia sprawiły że będę miło wspominał ten wyjazd.

Wpis z wydarzeniami które już miały miejsce w czerwcu (przylot Obamy, Tupolev Tu154 i wycieczka do Lwowa) postaram się opisać w przeciągu tygodnia.

Pozdrawiam!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s