Long live the Queen!

Sierpień jeszcze nie dobiegł końca, a już można śmiało stwierdzić iż ten miesiąc był bardzo udany dla warszawskich spotterów. Najpierw jednego dnia gościliśmy Boeinga 777-200 Japan Airlines, oraz Airbusa A340-600 Iberii, a kilka dni później (21 sierpnia) mieliśmy nalot samolotów cargo – jednego dnia przyleciały dwa towarowe Boeing 747 linii Kalitta Air. Było to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ osobiście nie pamiętam kiedy ostatnio mieliśmy okazje widzieć dwa Jumbo Jety jednocześnie na warszawskiej płycie. Smaczku dodaje również fakt iż jeden z samolotów był w wersji -200, która obecnie jest już dość rzadko spotykana, na tyle rzadko iż przez 4 lata spottingu, ani razu nie miałem okazji go złapać (z wyjątkiem Air Force One, który jest specjalnie zmodyfikowaną wersją Boeinga 747-200). Obecnie 747-200 możemy spotkać już tylko i wyłącznie w liniach cargo.

Przyloty były zaplanowane odpowiednio na godzinę 11:45 i 13:00. Pierwszy przylot się lekko opóźnił, natomiast drugi był nieco wcześniej. Godziny te nie były najlepsze – mniej więcej około godziny 11:30 – 12:00 słońce świeci idealnie w osi pasa 33, na który wykonywane były przyloty – w związku z tym oświetlenie było dość kiepskie. Szczęśliwie, dzięki opóźnionemu przylotowi, słońce zdążyło lekko się przesunąć po nieboskłonie i pozwoliło to nam uzyskać lepiej oświetlone samoloty. Zdjęcia wykonałem z miejscówki na polu sołtysa, na której nie byłem już chyba 2 lata. Fajnie było znów tam wrócić.Wbrew pozorom, dość łatwo jest odróżnić wersję -200 od -400. Jeśli spojrzycie na zdjęcia drugie oraz czwarte, łatwo będzie dostrzec charakterystyczne różnice – po pierwsze osłony od silników. W przypadku wersji -200 są one znacznie krótsze, a związane jest to z tym, że są to zupełnie inne modele silników. Po drugie garb – wersja -400 swój garb ma kilka metrów dłuższy i kończy się mniej więcej w okolicach litery L. Tymczasem w wersji -200 garb kończy się jeszcze przed literą K. I trzecia łatwo dostrzegalna różnica – końcówki skrzydeł. Nowszy Jumbo Jet (-400) posiada odpowiednie zakończenia, tzw winglety, które redukują zawirowania powietrza (mniejszy wake turbulence), a także oszczędzają konsumpcję paliwa. Dwusetka natomiast końcówki skrzydeł ma zupełnie płaskie, bez żadnych specjalnych zakończeń.

W trakcie oczekiwania na przylot złapałem także Boeinga 777-200 Emirates oraz jednego Dreamlinera.

Gdy oba 747 wylądowały pojechałem w okolicę terminala cargo, aby spróbować uchwycić dwa Jumbo naraz. Byłem mile zaskoczony, gdyż jest teraz ładny plac tuż przed nową płytą na który można wjechać samochodem i go zaparkować. Co więcej, otwarta była brama od śluzy dla samochodów wjeżdżających na teren lotniska tuż przy terminalu cargo, wiec mogłem podejść nieco bliżej samolotów. Skorzystałem wówczas z drabiny i mogłem zrobić ciekawe zdjęcia ponad siatką i drutem kolczastym. Pięknie wyglądają 2×747 naraz!

IMGP8191-2747-400 odleciał w nocy tego samego dnia i ponownie przyleciał dzień później, natomiast 747-200 odleciał również w nocy ale następnego dnia.

To był udany dzień, oby więcej takich ciekawostek! Do zobaczenia wkrótce!

PS. Jest to pierwszy post po niewielkich zmianach w wyglądzie – mam nadzieję, że nowy design Wam również się podoba 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s