Pechowy Dreamliner.

Witam w nowym wpisie po dłuższej ponad miesięcznej przerwie. W sumie ciężko mi powiedzieć, dlaczego nic wcześniej nie napisałem – możliwe, że głowa była zbyt zaprzątnięta tematami na prace licencjackie i nie miałem już żadnej weny, aby napisać kilka słów na blogu. Szczęśliwie tematy, mam już w zasadzie wybrane (jedna praca będzie poświęcona sytuacji Malaysia Airlines, a druga prawdopodobnie będzie analizą działań Lufthansy w kontekście ekspansji LCC w Europie). Od ostatniego postu nie działo się zbyt wiele, ale to nie oznacza, że zupełnie nic.

11 października wybrałem się po raz pierwszy na spotting na lotnisko w Manchesterze.  Data, którą wybrałem nie była przypadkowa. Dzień wcześniej Virgin Atlantic, linia lotnicza, która posiada jedną z kilku swoich baz w Manchesterze, odebrała najnowszego Boeinga 787-9. Był to pierwszy egzemplarz przeznaczony dla europejskiego przewoźnika. Natomiast 11 października miały rozpocząć się loty treningowe dla załóg. Trasa przedstawiała się w ten sposób – LGW>EMA>PIK>LPL>EDI>MAN>LGW. Czyli start z lotniska Gatwick w Londynie i lądowanie w East Midlands. Następnie krótki postój, zmiana załogi i lot do Glasgow Prestwick. Ponowna wymiana załogi i lot do Liverpoolu. Potem Edynburg, Manchester i znów Gatwick.

Planowo samolot miał przylecieć o 16:30. Niestety moje plany sfotografowania przylotu i startu się nie powiodły. Gdy dotarłem na górkę spotterską o 13:00, od lokalnych spotterów dowiedziałem się, że lot do East Midlands został zawrócony z powodów technicznych. Ostatecznie samolot miał opóźnienie ponad 2 godziny.  Nie mogłem tyle czekać, ponieważ chciałem jeszcze obejrzeć mecz Polska – Niemcy to raz, a dwa o 18:30 już było kompletnie ciemno. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W sympatycznym towarzystwie lokalnych spotterów spędziłem miło kilka godzin fotografując przyloty i odloty. Do najciekawszych strzałów mogę zaliczyć:

  • Boeinga 757-200 Monarch Airlines, G-MONJ – jeden z dwóch wówczas pozostałych 757 we flocie Monarchu. Niestety ale G-MONJ 5 listopada zakończył swoje loty i czeka go pocięcie na żyletki…
  • Airbusa A330-200 Monarch Airlines. Ze względów ekonomicznych, Monarch pozbywa się również jedynych A330 w swojej flocie.
  • Airbusa A380 Emirates Airlines. O dziwo było to moje pierwsze zdjęcie A380 w malowaniu Emirates.
  • oraz kilka innych.

Zdjęcia poniżej:

Monarch Airlines, B757, G-MONJ

Monarch Airlines, A332, G-SMAN

Emirates Airlines, Airbus A380

Perfect spotting locations @EGCC

Ryanair B738

Virgin Atlantic B744

Jet2 B757

Egypt Air B738

Pomimo tego, że nie udało mi się złapać Virgina 787-9 na ziemi to udało mi się go złapać w powietrzu. Jakość zdjęcia bardzo wątpliwa, samolot już był na poziomie około 8km. Lot z East Midlands do Prestwick.

Virgin Atlantic, B789

Niebo nad Huddersfield nie jest puste i często można złapać samoloty lecące z Londynu w kierunku zachodniego wybrzeża USA, podobnie z samolotami z i do Amsterdamu.

Martinair Holland, MD11F

American Airlines, B77W

British Airways (OW livery), B744

 25 października w okolicach Sheffield, a konkretnie w Curbar Gap, odbyły się akademickie mistrzostwa kolarskie w jeździe na czas. Trasa krótka, bo około 1,5 mili, lecz bardzo stroma. Od startu do mety tylko podjazd bez chwili wytchnienia. Marcin, współlokator z którym również mieszkałem w Niemczech jest zapalonym kolarzem i dołączył do uniwersyteckiej drużyny kolarskiej. Z tego też względu udało mi się dołączyć do zespołu na jeden dzień i miałem za zadanie stworzyć foto relację z tych zawodów. Wyników nie znam, lecz cała drużyna się świetnie spisała i dała z siebie wszystko. W trakcie zawodów świetnie się bawiliśmy dopingując naszych kolarzy. Zdjęcia mówią same za siebie, iż atmosfera była doskonała.

IMGP9670
IMGP9689
IMGP9676
IMGP9708
Go Hudds!
Go Hudds!
Go Hudds!
Go Hudds!
Go Hudds!
IMGP9971

Teraz kilka zdjęć z gatunku – natura, zwierzęta. Jak już wspominałem w pierwszym poście po przyjeździe, tutejsi mieszkańcy zdają się być większymi miłośnikami kotów niż psów, gdyż koty widać w niemalże każdym oknie. Nasi sąsiedzi również posiadają koty i pewnego dnia pięknie się wylegiwały na słońcu, umożliwiając mi wykonanie im ciekawej sesji zdjęciowej. 😉

Cats doing what they can do best. Just chilling

What?!

What?!

wanna fight?

I to by było na tyle w tym wpisie. Mam wielką nadzieję, że kolejny wpis pojawi się jeszcze przed świętami z nową porcją zdjęć lotniczych i nie tylko. 18 listopada na Old Trafford gra Argentyna z Portugalią – tam też się pojawię i obiecuję zdać ciekawą relację.

Ze względu na dzisiejsze święto, wklejam na koniec odpowiednią na ten dzień piosenkę. Do zobaczenia wkrótce!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s