Londyn, Edynburg, Dublin…

Minęło już ponad 4 miesiące od ostatniego wpisu na blogu. Od tego czasu sporo się działo i brak w aktywności na blogu był spowodowany nie tyle co nauką, ale brakiem jakiejkolwiek chęci do pisania. Odkładałem pisanie postów dzień po dniu, tydzień po tygodniu i w końcu gdy miałem chwilę wolnego czasu doszedłem do wniosku, że potrzebne są zmiany. Po za okresami gdy publikuję jakiś post, oglądalność bloga waha się w okolicach kilku-kilkunastu wyświetleń dziennie. Aby nieco zwiększyć swoją widzialność, czy też aktywność w internecie postanowiłem założyć fanpage, który będzie uzupełniał się wraz z blogiem. Dodatkowo słyszałem do tej pory wiele pozytywnych opinii o moich zdjęciach, w związku z tym fanpage będzie najlepszą formą aby utrzymać kontakt z całą społecznością, gdy blog na portalu wordpress.com nie spełnia w zupełności tej roli. Na fanpagu, planuję regularnie zamieszczać nie tyle co zdjęcia z najnowszych wyjazdów, czy wydarzeń, lecz również zdjęcia, które wykonałem na przestrzeni ponad 3 lat. Liczę, że w ten sposób, uda mi się nieco zwiększyć popularność bloga, oraz moich zdjęć. Link do fanpaga możecie znaleźć TUTAJ.


BRYTYJSKO-IRLANDZKI HATTRICK.

Wracając do tematu. Po powrocie z przerwy świątecznej do Anglii, pod koniec kwietnia, wraz ze współlokatorem Karolem pojechaliśmy na 3 dniową wycieczkę po trzech stolicach – Londynie, Edynburgu i Dublinie. Do Londynu dostaliśmy się za parę funtów autokarowym przewoźnikiem Megabus. Z Londynu do Edynburga dolecieliśmy Ryanairem, tak samo zresztą podróżowaliśmy z Edynburga do Dublina i z Dublina do Leeds. Z Leeds mieliśmy zaledwie 20 minut jazdy pociągiem i byliśmy w domu.

Jak to w Wielkiej Brytanii, nigdy nie wiesz jaka trafi Ci się pogoda. W Dublinie spotkałem się z dość popularnym stwierdzeniem o pogodzie, że „tutaj albo pada, albo zaraz będzie padać”. I w moim przypadku w 100% to zdanie się potwierdziło, ale o tym w swoim czasie.

Do Londynu dotarliśmy po 3,5 godzinach jazdy autobusem i pociagiem.
Heading to East Midlands train station.Autobus zatrzymał się tuż przy stacji kolejowej East Midlands, skąd odjechaliśmy pociągiem do Londynu na stację St. Pancras. East Midlands train station
Po przyjeździe, skierowaliśmy się w kierunku dzielnicy finansowej.
Royal Exchange LondonStamtąd skoczyliśmy na nogach w okolice Tower Bridge i Tamizy. Tower Bridge

Co trzeba koniecznie wspomnieć i co widać po zdjęciach, pogoda była FANTASTYCZNA. Jak się okazało, było to jedno z niewielu kilkunastu dni w trakcie mojej 9 miesięcznej przygody w Wielkiej Brytanii, gdy pogoda była znośna. Temperatura była bardzo przyjemna, w okolicach 23 stopni.
Następnie pojechaliśmy do Muzeum Historii Naturalnej, zobaczyć wiele skarbów zebranych w jednym miejscu. Co dla wielu może być ważne i przekonywujące – wiele galerii i muzeów w Londynie jest bezpłatna. W galerii można przyjrzeć się ogromnym zbiorom archeologicznym takim jak szkielety dinozaurów, wymarłych gatunków zwierząt (jest szkielet ptaka dodo), czy też kamieni szlachetnych. A to tylko ułamek wszystkich zbiorów. Zainteresowanych Muzeum odsyłam do ich strony internetowej: http://www.nhm.ac.uk/visit/galleries-and-museum-map.html

National History Museum

National History Museum

National History Museum

National History Museum

National History Museum

National History Museum

National History Museum

National History Museum
Po zwiedzeniu muzeum, stwierdziliśmy, że warto byłoby coś zjeść, w związku z tym poszliśmy do McDonaldsa i zaopatrzeni w niezdrową żywność skierowaliśmy się do Hyde Parku aby chwilę odpocząć i zjeść w spokoju.

IMGP3532IMGP3542w

Tamed squirrel

Hyde Park

Po wizycie w Hyde Parku, skierowaliśmy się w stronę Pałacu Buckingham. W okolicy Pałacu widać było przygotowania do powitania nowego dziecka pary książęcej.

The Mall

IMGP3610w

IMGP3587w

Pedestrian crossing  Dzień chylił się powoli ku zachodowi. Zdążyliśmy jeszcze w między czasie skoczyć pod Big Bena, przejść się mostem Westminsterskim, wskoczyć na Trafalgar Square i udaliśmy się do autobusu na lotnisko.

London Eye

Big Ben

Untitled

Protest against new imigration policy in UK

One of the most famous landmarks in the world. Big Ben itself.

Enjoy the view

Thames, Westminster Bridge, Big Ben, Palace of Westminster

Piccadilly Circus Autobus na lotnisk Stansted mieliśmy około 23:00 i po ponad godzinie jazdy w końcu dotarliśmy. Na lotnisku udało nam się znaleźć w miarę komfortowe miejsce do spania. Niestety po około 3 godzinach, musieliśmy zmienić miejsce ze względu na przygotowania miejsca do odpraw, które miały się zacząć godzinę później. Noc była ciężka, lecz wiedziałem na co się szykuję i nie narzekałem. Po godzinie 8 mieliśmy lot do Edynburga. W trakcie oczekiwania, zrobiłem kilka zdjęć.   Ramp

Ryanair B738

Ryanair B738Ostatnie zmiany w Ryanairze objęły również alokację miejsc w samolocie – dotychczas każdy siadał tam gdzie było wolne. Od niedawna miejsce jest przydzielane z automatu przy odprawie, lecz za dopłatą kilku funtów można wybrać własne miejsce. Uznałem, że jest to zbędny wydatek na tak krótki lot (1 godzina) i miejsce jakie mi zostało przydzielone nie znajdowało się przy oknie, w związku z czym zdjęć z lotu brak. Ale co warto jest wspomnieć, samolot jakim lecieliśmy był w okazjonalnym malowaniu przedstawiającym hybrydę malowania Boeinga 737 z malowaniem Ryanaira. W zasadzie cały lot przespałem ze zmęczenia poprzednią nieprzespaną nocą i obudziłem się już w pochmurnej Szkocji.

Ryanair B738Na lotnisku kupiliśmy bilety na autobus oraz na zamek. Inside a bus from the airport.

W Edynburgu pierwszym z miejsc jakie odwiedziliśmy był Pomnik Scotta, poświęcony jednemu z najsłynniejszych poetów brytyjskich Sirowi Walterowi Scottowi. Jest to największy monument postawiony ku czci poety na świecie, a widok z najwyższych kondygnacji zapiera dech w piersiach. Pogoda zdążyła się już poprawić i dzięki temu panorama wyglądała jeszcze bardziej okazale.

Scott monument

Busy crossroad

Edinburgh

Edinburgh

Wejście na sam szczyt prowadzi bardzo wąska, stroma i kręta klatka schodowa – osoby cierpiące na klaustrofobię oraz lęk wysokości mogłyby mieć problem. Tuż obok pomnika, grał Szkot na dudach i zdjęcie z nim również sobie zrobiłem. 🙂 IMGP3727 Jako, że mieliśmy do spędzenia około 8 godzin łącznie w mieście, nie mogliśmy się zbytnio obijać. Po wejściu na pomnik poszliśmy w kierunku starej części miasta, skąd prostą drogą dotarliśmy do zamku.

Edinburgh

IMGP3806

Edinburgh

IMGP3809

Powoli zbliżaliśmy się na zamek. Jest on położony na wzgórzu, w związku z czym widok oferuje on piękny widok na miasto.

Edinburgh.

Edinburgh

Edinburgh Castle

Zamek sam w sobie robi ogromne wrażenie, jest on symbolem Szkocji i jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków Wielkiej Brytanii. Pierwsze elementy twierdzy zostały wybudowane w 12 wieku.

Saint Margaret's Chapel

Saint Margaret's Chapel

Cannon in Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Edinburgh Castle

Po wizycie na zamku, wróciliśmy przez stare miasto do centrum, skąd niedługo potem wsiedliśmy w autobus na lotnisko.

IMGP3865

IMGP3868

Lotnisko w Edynburgu jest dość skromne, lecz bardzo eleganckie i przyjazne. Na płycie najczęściej można spotkać samoloty Britsh Airways, które kilkanaście razy dziennie wykonują loty na Londyn Heathrow oraz Londyn City.

Ramp

Oprócz Britisha, lotnisko obsługuje również ruch czarterowy obsługiwany głównie przez brytyjskiego Thomsona. Jest też regionalny przewoźnik Cityjet.

Thomson B752

Cityjet AT7

Lot do Dublina mieliśmy około godziny 20, było już ciemno i jedyne zdjęcie jakie wykonałem i jakie jest sens opublikować to te, zrobione kilka chwil przed lądowaniem w Dublinie.

Ryanair B738

Pogoda przywitała nas ulewnym deszczem. Po wyjściu z lotniska skierowaliśmy się w strone autobusów jeżdzących do centrum miasta, skąd udaliśmy się do hostelu. Ranek nienapawał optymizmem. Od samego rana padał drobny deszcz, a niebo było przykryte gęstymi, ciemnymi chmurami. Nie chcąc moknąć cały dzień skierowaliśmy się do kilku galerii i muzeów, ale szczerze mówiąc, nie było to co chciałem robić, a pogoda na chodzenie po całym mieście niestety nie pozwalała. Z tego też względu mam dość mało zdjęć, ale coś tam zrobiłem.

Dublin

St. Patrick's Cathedral

Dublinia on the left and Christ Church Cathedral on the right

W międzyczasie wstąpiliśmy do pubu, napić się lokalnie ważonego Guinessa.

IMGP4027w Jak na złość, gdy nasza krótka przygoda z Irlandią się kończyła, chmury zaczęły się przerzedzać i słońce zagościło na niebie. Mimo wszystko, dobrze było zobaczyć choć kawałek Dublina w słonecznym świetle.

Spire of Dublin

Samuel Beckett Bridge

Na lotnisko pojechaliśmy późnym południem, a lot mieliśmy ponownie w okolicach 20. Na lotnisku zrobiłem trochę zdjęć samolotom na płycie i infrastrukturze lotniskowej. Jednak najlepsze zdjęcie tego dnia, zrobiłem kilka minut przed zachodem słońca, gdy ładowaliśmy się do samolotu.

Aer Lingus, AT72

Before boarding

Lot był bardzo krótki, trwał około 40 minut. W trakcie lotu mogliśmy podziwiać kolorowe niebo na horyzoncie – idealny koniec trzydniowej, intensywnej wycieczki.

Ryanair B738

Po 1,5h od wylądowania byliśmy już z powrotem w domu. W ciągu tych 3 dni zrobiliśmy łącznie prawie 1500km, przemierzyliśmy tysiące metrów, spaliśmy kilka godzin. Za to świetne wspomnienia i setki zdjęć będą ciągle przypominać o tej wyprawie i są świetną motywacją do kolejnych wycieczek…

Następny wpis – bardziej spotterski, lecz też ze zdjęciami miejskimi – prosto z Amsterdamu, mam nadzieję opublikować w najbliższym czasie. I nie, nie będą to kolejne 4 miesiące ;). Na koniec jeszcze raz polecam polubić świeżo utworzony fanpage, gdzie dość często będą publikowane zdjęcia wyjazdowe, lotnicze, przyrodnicze i inne – https://www.facebook.com/liveandflywordpress

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s